Trybunał w Strasburgu stwierdził, że samo umieszczenie na świadectwie oceny z religii lub etyki nie narusza Konwencji Praw Człowieka. W ten sposób szkoła nie zdradza bowiem tego, na które zajęcia uczeń uczęszczał.

Inaczej jest w przypadku, gdy uczeń nie chodził na żadne z tych zajęć - wtedy zamiast oceny na świadectwie widnieje pozioma kreska. Według Europejskiego Trybunału brak oceny z religii/etyki na świadectwie może być odczytywany jako wskazanie, że uczeń nie chodził na lekcje religii, które są powszechnie organizowane. W konsekwencji będzie uznawany za osobę niewierzącą lub niewyznającą dominującej w Polsce religii rzymskokatolickiej.